Adwokat Głogów / Kredyty frankowe

Kredyty frankowe.

Pomoc prawna w sprawach kredytów powiązanych z walutą obcą.

Kredyt frankowy · w czym mogę Ci pomóc?

Jeżeli posiadasz kredyt frankowy (denominowany lub indeksowany), to wysoce prawdopodobne jest, że Twoja umowa zawiera niedozwolone klauzule umowne. Większość tego typu umów z lat 2005 – 2010 zawiera takie postanowienia.

Jeśli w Twojej umowie kredytu frankowego występują klauzule niedozwolone (abuzywne) – możesz pozwać bank. Możesz żądać ustalenia, że Twoja umowa jest nieważna. Ewentualnie – możesz również żądać tzw. “odfrankowienia kredytu”, co skutkuje przekształceniem umowy w kredyt złotowy.

Każde z tych rozwiązań może prowadzić do oszczędności rzędu kilkuset tysięcy złotych (im wyższa kwota kredytu – tym korzyści mogą być większe).

Kredyty frankowe – kancelaria Głogów

Jeśli mieszkasz w Głogowie i poszukujesz kancelarii do prowadzenia sprawy sądowej przeciwko bankowi dotyczącej kredytu frankowego – jesteś we właściwym miejscu.

Moja kancelaria świadczy kompleksową pomoc prawną na rzecz frankowiczów z Głogowa. Sprawami frankowymi zajmuję się od 2017 r., uzyskując korzystne dla frankowiczów wyroki.

Zaangażowanie i doświadczenie pozwalają mi skutecznie świadczyć pomoc frankowiczom z całej Polski, w tym również frankowiczom z Głogowa.

Pomoc frankowiczom Głogów

Pomoc oferowana przeze mnie w tzw. „sprawach frankowych” obejmuje:

  • analizę umowy tzw. kredytu frankowego,
  • pomoc w uzyskaniu dokumentów od banku, niezbędnych do precyzyjnego sformułowania roszczeń z umowy kredytu frankowego (kwot przysługujących kredytobiorcy w razie stwierdzenie nieważności umowy kredytowej oraz w przypadku odfrankowienia kredytu),
  • przygotowanie pozwu w sprawie frankowej,
  • reprezentację przed sądem I i II instancji,
  • reprezentację przed Sądem Najwyższym,
  • wsparcie prawne i konsultacje udzielane frankowiczom na wszystkich etapach postępowania.

Sprawy frankowe · częste pytania

Tak, można pozwać bank również w sytuacji, gdy cały kredyt został już spłacony. W takim wypadku szczególnie istotny może być moment wystąpienia z roszczeniem, z uwagi na kwestię ewentualnego przedawnienia. Jeżeli masz już spłacony kredyt – nie zwlekaj ze zweryfikowaniem swojej sytuacji prawnej!

Można pozwać bank również po upływie 10 lat od zawarcia umowy kredytowej.

Jeżeli spłacasz kredyt dłużej niż 10 lat, może się okazać, że pewna część roszczenia uległa przedawnieniu. Szczególnie zatem w takim wypadku nie zwlekaj ze zweryfikowaniem swojej sytuacji prawnej.

W najnowszym orzecznictwie dominuje jednak pogląd pozwalający dochodzić roszczeń obejmujących również raty spłacone ponad 10 lat temu.

W żadnym wypadku samo tylko podpisanie oświadczenia o akceptacji ryzyka kursowego nie przekreśla możliwości dochodzenia roszczeń przeciw bankowi. Z kilku względów.

Po pierwsze – argument dotyczący braku rzetelnej informacji o ryzyku kursowym jest na ogół jednym z argumentów podnoszonych w sporach z bankami, ale nie jest to argument ani jedyny, ani podstawowy. Zasadniczą i najczęstszą przyczyną uwzględniania roszczeń z umów kredytów frankowych są niedozwolone klauzule umowne.

Po drugie – nawet jeśli kredytobiorca podział oświadczenie o ryzyku kursowym, to nie jest to jednoznaczne z tym, że rzeczywiście w sposób rzetelny o tym ryzyku został poinformowany. Jak wynika z mojego doświadczenia płynącego m.in. z przesłuchań stron w sprawach frankowych – w większości przypadków kredytobiorcy byli informowani, że „podpisanie oświadczenia o ryzyku kursowym jest jedynie formalnością konieczną do uzyskania kredytu”, a „ryzyko jest czysto teoretyczne, bo frank to bardzo stabilna waluta”.

Innymi słowy – podpisanie oświadczenia o ryzyku kursowym mogłoby mieć znaczenie wyłącznie wówczas, gdyby kredytobiorcy przedstawiono rzetelnie rzeczywisty obraz tego ryzyka i jego zakres.

Podpisanie aneksu, w szczególności takiego, który umożliwiał spłatę kredytu bezpośrednio we frankach, co do zasady nie stanowi przeszkody w dochodzeniu roszczeń przeciwko bankowi.

Podpisanie aneksu uniemożliwiałoby dochodzenie roszczeń wyłącznie w przypadku, gdyby kredytobiorca w chwili podpisywania tego aneksu miała świadomość nieuczciwych warunków umowy i w sposób pełni świadomy i wolny zgodził się na usunięcie nieuczciwości wcześniejszych postanowień  umowy i niepodnoszenie zarzutów z tym związanych.

Aneksy, które zawierane były przez kredytobiorców w celu umożliwienia dokonywania spłat kredytów bezpośrednio w walucie obcej, warunku tego nie spełniają.

„Odfrankowienie”, to potoczna nazwa sytuacji, w której sąd stwierdza bezskuteczność postanowień umowy kredytowej, wiążących kredyt z obcą walutą (CHF), z uwagi na ich niedozwolony charakter. Chodzi o tzw. klauzule przeliczeniowe, czyli postanowienia umowy, na podstawie których ustalone została przez bank saldo kredytu oraz na podstawie których ustalana była wysokość poszczególnych rat.

Skutkiem „odfrankowienia” umowy jest to, że umowa nadal wiąże strony, ale z pominięciem klauzul przeliczeniowych. W mocy pozostają natomiast pozostałe warunki umowy, w szczególności kwota udzielonego kredytu i korzystne oprocentowanie oparte o LIBOR.

Ogromną korzyścią płynącą z „odfrankowienia” umowy kredytowej jest to, że kredytobiorca przestaje ponosić negatywne skutki wzrostu kursu franka, do których doszło na przestrzeni lat.

Na skutek „odfrankowienia” umowy najczęściej postaje po stronie kredytobiorcy roszczenie o zwrot nadpłaconych rat oraz – co szczególnie istotne – obniżenie salda kredytu.

W przypadku „odfrankowienia” umowy kredytowej umowa nadal wiąże strony, z tym że na zdecydowanie korzystniejszych dla kredytobiorcy warunkach.

Stwierdzenie nieważności umowy kredytowej skutkuje tym, że kredytobiorcę i bank nie wiąże żadna umowa..

Ponieważ jednak pomiędzy stronami umowy kredytu frankowego następowały przepływy pieniężne (bank udostępnił środki z kredytu, kredytobiorca spłacał raty), to istnieje konieczność rozliczenia tych przepływów pieniężnych. W pewnym uproszczeniu – strony powinny zwrócić sobie nawzajem to, co od siebie otrzymały. Kredytobiorca powinien oddać bankowi otrzymane od niego pieniądze, a bank powinien oddać kredytobiorcy spłacone przez niego raty.

W praktyce rozliczeniu podlega najczęściej różnica tych wzajemnych należności. Jeśli np. bank udostępnił kredytobiorcy 300.000 zł, a kredytobiorca spłacił do tej pory 250.000 zł, to w praktyce przedmiotem rozliczenia będzie kwota 50.000 zł (wymaga to jednak złożenia odpowiednich oświadczeń).

Wielu kredytobiorców obawia się stwierdzenia nieważności, a ściślej: skutku polegającego na konieczności zwrotu w jednej chwili całego kredytu. Nie należy się tego obawiać.

Po pierwsze z tego względu, że – jak wskazano wyżej – rozliczeniu podlega w praktyce wyłącznie różnica.

Po drugie – pamietać należy, że skutkiem stwierdzenia nieważności umowy kredytowej jest także upadek hipoteki, która zabezpieczała tę umowę. Mając zatem „czystą” hipotekę nic nie stoi na przeszkodzie, by ewentualnie zaciągnąć kredyt, już na uczciwych warunkach, i rozliczyć się z bankiem, zabezpieczając ten kredyt hipoteką.

Najistotniejszym z punktu widzenia kredytobiorcy skutkiem stwierdzenia nieważności umowy jest obniżenie salda kredytu. Jeśli sąd stwierdza nieważność umowy, podstawą rozliczeń kredytu frankowego jest kwota faktycznie udostępnionych przez bank środków, a nie kwota salda, którą bank oblicza sobie odnosząc ją do kursu franka.

Jeżeli zaciągnęliśmy kredyt w kwocie 300.000 zł, to rozliczamy się z bankiem z kwoty 300.000 zł, a nie z kwoty 500.000 zł czy 600.000 zł, do której wzrosło saldo kredytu na skutek wzrostu kursu franka.

Rozważasz powierzenie mi sprawy dot. Twojego kredytu frankowego?

Prześlij skan Twojej umowy kredytowej do bezpłatnej weryfikacji na adres:

Bezpłatnie wykonam analizę prawną Twojej umowy, zweryfikuję podstawy do dochodzenia roszczeń i skontaktuję się z Tobą najszybciej, jak to możliwe.